Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zioła i rośliny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zioła i rośliny. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 lipca 2014

Zioła: Kąpiele lecznicze - domowe SPA


Kontynuuję moją niekończącą się opowieść o ziołach dzisiaj o pomyśle banalnym, ale dopiero niedawno wracającym do łask, o którym rozmawiałam ze swoją imienniczką Pauliną podczas zimowego zabiegu JOICO - czyli o ziołowych kąpielach leczniczych.

Dlaczego lubię to rozwiązanie?
Głównie dlatego, że kąpiele ziołowe pozwalają mi zaoszczędzić czas, który wcześniej musiałam poświęcić na przygotowanie płukanek ziołowych do samych włosów i ich wykonania. Co więcej kąpiele ziołowe są bardziej relaksujące niż zwykłe, a wszystko dzięki zapachowi niektórych ziół, które mogą być elementem aromaterapii.

W czym mogą pomóc kąpiele ziołowe?
Kąpiele ziołowe można stosować w stanach zapalnych skóry, a także przy trądziku - niektóre zioła mają bowiem działanie łagodzące. W zależności od tego jakich ziół użyjemy możemy spodziewać się działania pobudzającego lub kojącego.

Tak jak ostatnim razem przygotowałam dla Was grafikę, którą możecie pobrać i przechowywać na swoich dyskach lub wydrukować aby mogła służyć jak najdłużej :)



Przygotowanie kąpieli ziołowych
Do przygotowania ziołowych kąpieli możecie użyć tak jak roślin wysuszonych samodzielnie, tak też tych kupionych w sklepie zielarskim czy aptekach. Dostępne są również gotowe produkty ziołowe, które są wersją dla pielęgnacyjnych leniuchów, jednakże przygotowanie własnych ziół jest dużo tańsze (właściwie to nic nie kosztuje) i może charakteryzować się większymi walorami leczniczymi.

Ja do kąpieli ziołowych używam najczęściej roślin kupionych na doz.pl, a jeśli mam możliwość (latem) zrywam i suszę je sama (rumianek, skrzyp, pokrzywa, brzoza). Ususzone rośliny (ok 200 gram) wrzucam do woreczka (takiego do prania bielizny) i na czas kąpieli zawieszam w wannie przy pomocy gumowego wieszaczka przyssawki.
Nie ma chyba nic prostszego!:)

Woreczek możecie zawiesić także na baterii i na czas wlewania wody zacisnąć go na kranie, dzięki czemu maksymalnie wykorzystacie dobroci ziół.

Pomysł: 
Jeśli tak jak ja czasem kupujecie zioła, które są bardzo drobno zmielone użyjcie bawełnianego woreczka.

Czasem jako dodatek do kąpieli ziołowych stosuję olejki eteryczne: 
  • oczyszczające: rozmaryn, cytryna
  • przeciw trądzikowe: z drzewa herbacianego, lawendowy
  • zmęczenie: szałwia, cytryna, mięta
  • oczyszczające drogi oddechowe: mięta
O czym należy pamiętać?
  • Rośliny zalewamy gorącą wodą jednak same kąpiele ziołowe nie powinny być zbyt gorące (tym przyjemniej stosuje się je latem)
  • Kąpiel ziołowa nie powinna trwać dłużej niż 20 minut
  • Najlepsze efekty osiągniemy korzystając z kąpieli ziołowych 2-3 razy w tygodniu
  • Po kąpieli ziołowej należy posmarować ciało nawilżającym balsamem (zioła mogą mieć działanie wysuszające)

Linki:
Źródło: [1] [2] [3]

czwartek, 26 czerwca 2014

Zioła kontra łupież (1)

Nie pisząc dla Was regularnych postów wcale nie próżnowałam. Poza testowaniem kosmetyków, o których wkrótce będę Wam dawkować informacje, obmyślałam także plany wpisów na najbliższy czas, które skrupulatnie zapisywałam. Wyszło na to, że wszystkie idee zapełnią chyba dwa najbliższe miesiące blogowania ;) Jednym z nich jest niekończąca się opowieść o ziołach i roślinach, które są jednymi z łatwiej dostępnych i najtańszych rozwiązań jeśli chodzi o pielęgnację zarówno włosów jak i cery.


W temacie dotyczącym łupieżu przygotowałam dla Was grafikę, którą możecie pobrać i przechowywać na własnych dyskach, a w razie wystąpienia łupieżowego problemu - wprowadzić w życie :).
Oczywiście nie sposób zawrzeć wszystkie zioła i rośliny pomocne w walce z tym problemem dlatego do schematu wybrałam te najbardziej popularne. 

Stosując zioła w pielęgnacji skóry głowy powinniśmy przestrzegać przede wszystkim sposobów ich przygotowania - niektóre z nich bardzo nie lubią wrzątku, inne wolą być nim zalewane, jeszcze inne wymagają dłuższego gotowania.
Te z Was, które pokuszą się o zbieranie roślin samodzielnie powinny zadbać o dokładne ich wysuszenie, a wcześniej oczywiście zebranie w miejscach oddalonych od dróg. 


Jestem ciekawa, które z roślin najczęściej występują w Waszej pielęgnacji?
Inne linki:

piątek, 21 marca 2014

Bratek i mleko - maseczka oczyszczająco-łagodząca - Improve my skin [2]


O zbawiennym działaniu Fiołka Trójbarwnego i zaletach jego picia mówiła mi wielokrotnie mama jeszcze zanim tak naprawdę poznałam gorycz trądziku ;) Nie traktowałam wtedy tego poważnie, ale raz nawet spróbowałam napić się tego magicznego wywaru - fuj! Do wielu rzeczy się przekonałam, ale to ziele nie smakuje mi nad życie. Dzisiaj więc - nie o piciu a o ultra prostej, niewymagającej i porządnie łagodzącej maseczce ziołowej - bratek i mleko. 


Cała filozofia polega na tym aby w proporcji jeden do jeden zalać Ziele Fiołka Trójbarwnego gorącym mlekiem, odczekać aż ostygnie i gotowe (u mnie zazwyczaj jest to jedna łyżka na twarz i jedna łyżka dodatkowo jeśli nakładam maseczkę na dekolt). Taka mikstura oczywiście działa, ale nic by się nie stało gdybyście spróbowały zmielić ją blenderem - co polecam, bo komfort nanoszenia dużo większy :)
Dla osób z cerą tłustą polecam spróbować wersji albo z bardzo nietłustym mlekiem (0,5) albo nawet i wodą. 
Maseczkę zmywamy po około 15 minutach (u mnie mydło aleppo z czarnuszką), następnie smaruję twarz kremem regeneracyjnym DLA (na dzień). 
Maseczki z fiołka nie powinny stosować osoby posiadające problemy z pękającymi naczynkami. 

Działanie zewnętrzne fiołka trójbarwnego:
  • oczyszczanie
  • tonizowanie (napar z bratka sprawdzi się przy tonizowaniu skalpu)
  • zmniejszania porów
  • łagodzenie podrażnień
Działanie wewnętrzne fiołka trójbarwnego:
  • oczyszczanie ze szkodliwych produktów przemiany materii
  • moczopędne
  • odtruwające
Jeśli ktoś zdecydowałby się na przyjmowanie fiołka trójbarwnego wewnętrznie to pamiętajcie, że tak jak w przypadku innych kuracji oczyszczających w początkowej fazie picia naparu często występuje wysyp (oczywiście u jednych mniejszy, u innych większy lub wcale).
  • Dostępność: Apteki [doz.pl], ok. 2,30zł
Dajcie znać czy reflektujecie takie proste metody pielęgnacyjne? :) 

Linki:

czwartek, 9 stycznia 2014

O tonizowaniu skóry głowy przed olejowaniem - czy warto? czego używać? jak?

W przeciągu ostatnich dwóch tygodni zarówno na blogu jak i w wiadomościach mailowych masowo pytałyście mnie o mycie głowy przed olejowaniem - czy należy? czy robię? dlaczego warto? jak tonizować? A więc przychodzi dzień, w którym na pytania odpowiadam i mam nadzieję zaspakajam ciekawość moich Czytelniczek :)

Moje praktyki

W moim przypadku wszystko co dotyczy tonizowania skóry głowy przed nałożeniem olejku zaczęło się od... mało przyjemnych zdjęć chorób skóry głowy, na które wpadłam któregoś razu na anglojęzycznym forum włosowym. Powoli w głowie układałam całą moją pielęgnację i w głowie narastało pytanie - co trzeba zaniedbać aby do podobnego stanu doprowadzić?
Wszystko bardzo prosto - wielokrotne nakładanie naturalnych olejków na zanieczyszczoną skórę głowy jest idealnym siedliskiem dla rozwoju bakterii, a więc w późniejszym okresie, niejednokrotnie, trudnych do wyleczenia chorób skóry głowy, wypadania włosów. Gdy skórę głowy pokrywa sebum w połączeniu z pożywką-naturalnym olejkiem łatwiej rozmnażają się drobnoustroje, bakterie i grzyby (np. grzyby Pityrosporum ovale- w nadmiarze powodują jeszcze szybsze złuszczanie się naskórka, w konsekwencji łupież tłusty)
Mycie włosów przed każdym nałożeniem olejku na skalp wydało mi się zupełnym szaleństwem - u mnie oznaczałoby mycie włosów co drugi dzień aż dwa razy. nic przyjemnego, a przy bardzo suchych włosach także szkodliwego. Tak rozpoczęły się moje praktyki tonizowania skalpu* przed nałożeniem olejów. 

*Jak tonizować skórę głowy?


Tonizowaniem może być próba przemywania skóry głowy np. przy pomocy małej nasączonej lub spryskania go. Jeśli używamy ziołowych naparów pamiętajmy aby były o temperaturze pokojowej lub minimalnie niższej, przede wszystkim dla naszego własnego komfortu. Co więcej zbyt ciepłe napary mogą pobudzić gruczoły łojowe do pracy i w przyszłości owocować szybszym przetłuszczaniem włosów.

Tonizowanie stosuję zawsze kiedy olejowanie skalpu wypada dwa lub więcej dni po myciu włosów. 

Czym tonizuję?
  • Naparem z nagietka - poza działaniem bakteriobójczym ma także działanie nawilżające, więc napar będzie odpowiedni przede wszystkim dla osób z suchą skórą głowy
  • Naparem z bylicy - bylica wzmacnia cebulki włosów, często stosowana jest pomocniczo w mgiełkach na wypadanie włosów
  • Naparem z rumianku - głównie dlatego, że zmniejsza podrażnienia, łagodzi skórę głowy, przy regularnym stosowaniu świetnie spisuje się jako delikatny rozjaśniacz odrostów u osób farbujących włosy na blondy :)
  • Dowolnym innym naparem ziołowym, z roślin które wykazują działanie bakteriobójcze, łagodzące, delikatnie oczyszczające
  • Aktywnym serum Babuszki Agafii - ziołowy skład (siedem ziół), m. in. takich jak żeń-szeń czy łopian zastępuje napary ziołowe kiedy mam mniej czasu, to od niego zaczynałam tonizowanie skóry głowy i dość dobrze w tej roli się sprawdzał
  • Tonik do skóry głowy - [Regenerujący Agafii lub Przeciw wypadaniu Agafii] poza ziołami oba na ostatnim miejscu w składzie zawierają alkohol, który wspomaga działanie tonizujące. Produkty te jednak przed bezpośrednik psikaniem skóry głowy rozcieńczam z filtrowaną wodą w proporcji 2/1
  • Woda z olejkiem eterycznym - olejek z mięty pieprzowej, z drzewa herbacianego lub grapefruitowy to moi faworyci, do tworzenia mieszkanki używam około 3 łyżek wody pomieszanych z jedną lub dwiema kroplami olejku
W pigułce o tonizowaniu
  • Gdy skórę głowy pokrywa sebum w połączeniu z pożywką-naturalnym olejkiem łatwiej rozmnażają się drobnoustroje, bakterie i grzyby
  • Od mycia przed olejowaniem znacznie bardziej wolę tonizowanie skalpu, które poza tym, że chroni włosy na długości przed nadmiernym kontaktem z chemicznymi składnikami szamponów to niejednokrotnie oszczędza czas
  • Aby tonizować skalp można spryskać go np. ziołowym naparem (z roślin o działaniu bakteriobójczym)
  • Dobrym sposobem jest także wykorzystanie  wody w połączeniu z olejkami eterycznymi np. z drzewa herbacianego
  • Aby odpowiednio tonizować skalp nie potrzeba dużej ilości produktu, należy jednak szczególną uwagę przywiązać do tego aby spryskać lub przemyć całą skórę głowy
  • Napary ziołowe poza działaniem tonizującym często pobudzają włosy do wzrostu, odżywiają cebulki, wzmacniają włosy

wtorek, 3 września 2013

Mój pierwszy macerat na gorąco - olejek łopianowy i bylica boże drzewko

Ziołowe olejki do skóry głowy to niezaprzeczalnie mój ulubiony rodzaj pielęgnacji skalpu. Tym razem jednak postanowiłam przygotować mój własny olejek (macerat) na bazie ziół, które zaległy w kuchennej szafce już jakiś czas temu - korzeń łopianu i bylica boże drzewko. 
Całość przygotowana metodą na gorąco. Którą gdzieś kiedyś podczytałam. Przyrządzenie maceratu tą metodą to jedna z najprostszych receptur jakie miałam okazję realizować :)


Co będzie nam potrzebne?
Słoik z pokrywką, zioła - 2 czubate łyżki, olej bazowy 150ml (np. słonecznikowy, rzepakowy), garnek do podgrzania, buteleczka z ciemnego szkła, gaza lub czysta ściereczka, jakieś 2 tygodnie na przygotowanie
Jaki jest sposób?
Podgrzewamy olej bazowy (u mnie był to najzwyczajniejszy olej słonecznikowy) w garnuszku, w tym czasie zioła wsypujemy do słoika - dałam po czubatej łyżce każdego. Zalewamy zioła rozgrzanym olejem i zakręcamy słoik. Następnie przez kolejne dwa tygodnie przechowujemy macerat w ciemnym pomieszczeniu, codziennie potrząsając słoiczkiem. 
Po tym czasie nasz macerat jest już gotowy do przelania. Najlepiej będzie przecedzać olejek do ciemnej buteleczki. Po przelaniu jeśli mamy życzenie można dodać konserwantu lub witaminy E. Przechowywać w lodówce lub innym dość chłodnym i ciemnym miejscu.


Mój macerat
Mój macerat będzie typowo wzmacniający do skóry głowy. Zarówno korzeń łopianu jak i bylica boże drzewko odpowiedzialne są za wzmocnienie cebulek i przeciwdziałanie wypadaniu włosów. Przy regularnym stosowaniu spodziewam się także odpowiedniego nawilżenia skóry głowy i zmniejszenia przetłuszczania.

Macerat możecie przygotowywać z dowolnych ziół i olejów bazowych. Jednak należy zawsze wcześniej sprawdzić, czy olejek bazowy nadaje się do podgrzewania. Jeśli zaś idzie o rośliny to odsyłam was do tej zakładki mówiącej o roślinach i ziołach w pielęgnacji cery i włosów :) Możecie użyć skrzypu polnego bogatego w siarkę, ususzonego przez siebie chmielu zmniejszającego przetłuszczanie i wielu innych.

Macerat będę stosować równolegle do kuracji z olejkiem sesa, którą rozpoczęłam 31 sierpnia :) W październiku na pewno dam relację z efektów stosowania obojga :)

Macerowałyście już :)?

Przychodzę do was także z pomysłem na nową serię na blogu - tym razem bezpośrednio z waszym udziałem. Polegać ma na pisaniu wpisów  do serii postów "Mój kosmetyczny hit" przez czytelników bloga, każdy wpis powinien zawierać krótki opis wrażeń ze stosowania swojego ulubionego produktu do pielęgnacji, nie będzie on jednak recenzją. Celem całej akcji jest zebranie największych pielęgnacyjnych hitów, rozpromowanie ich i samych autorek. 
Chociaż akcja może stać się dobrą reklamą dla początkujących blogerek to będzie bardzo miło jeśli przyłączą się także anonimowe czytelniczki. 
Wpisy możecie wysyłać na adres mailowy blondregeneracja@gmail.com. Jeśli seria się przyjmie dla autorek najlepszych wpisów przewiduję nagrody :) *

Edit: Z racji tego, że po umieszczeniu informacji na temat akcji dostałam sporo maili z pytaniami o udział udostępniam wam podstronę poświęconą całej akcji. Znajdziecie tutaj odpowiedzi na większość waszych pytań. - KLIK

*po zakończeniu akcji

czwartek, 16 maja 2013

R jak rozmaryn - porost, łupież, łojotok, wypadanie włosów (zioła i rośliny)

Zbliżającą się sesję czuć już na odległość. Zaliczenia, nerwy, problemy ze zdrowiem - u mnie to typowe objawy zbliżających się egzaminów - niestety jestem jedną z tych, które każdą sesję przeżywają z dużym nasileniem emocji. Tym samym chciałam wam powiedzieć, że najbliższe półtora miesiąca będzie bardziej ciche jeśli chodzi o udzielanie się w blogosferze, mam nadzieję jednak, że uda się naskrobać chociażby kilka krótkich notek :) Tymczasem... dziś o ROZMARYNIE w pielęgnacji włosów :)


Rozmaryn większości kojarzy się z przyprawą pospolicie używaną w kuchni tymczasem jest to niedoceniony 'kosmetyk' w pielęgnacji włosów i może okazać się lekarstwem na wiele problemów skóry głowy takich jak łupież, łojotok, swędzenie... i inne.


Właściwości i działanie
Przydatne z punktu widzenia włosomaniaczki:
  • w. ściągające
  • w. antyseptyczne
  • w. odżywcze
  • w. przeciwbakteryjne
  • w. przeciwgrzybicze
  • pobudza wzrost włosów
  • zmniejsza wypadania włosów
  • pomocniczo w leczeniu łysienia
  • zmniejszenie przetłuszczania skóry głowy
Inne:
  • łagodzi objawy przeziębień, kataru, kaszlu
  • wspomaga trawienie
  • stosowany w przypadku niskiego ciśnienia krwi (olejku rozmarynowego nie należy stosować w ciąży i w przypadku nadciśnienia tętniczego)
  • przy schorzeniach reumatycznych
Rozmaryn w postaci...
    Rozmaryn w pielęgnacji możemy stosować w liściach lub w postaci olejku. Ja posiadam ten w liściach i na jego bazie przygotowałam już własną wodę rozmarynową, która aktualnie odczekuje do przecedzenia. Myślę o także o zanurzeniu żywej gałązki rozmarynu w buteleczce oliwy z oliwek, ale o tym kiedy indziej :).


    Moja woda rozmarynowa
      Jak przygotowałam wodę rozmarynową?
      2 łyżki ziela zalałam 500 ml gorącej wody, odczekałam do ostudzenia i wlałam do plastikowej butelki po nestea ;) Tak przygotowany wywar mam zamiar przechować w ciemnym miejscu przez 24h, kolejnego dnia odcedzić - przechowywać nie dłużej niż tydzień w lodówce. 

      Woda rozmarynowa będzie stosowana przeze mnie jako
      • rozcieńczenie dla gęstego szamponu (tu: mam na myśli przede wszystkim Love2Mix z proteinami pereł oraz oliwkowy szampon Family classic)
      • wcierka do skóry głowy (po myciu) - spodziewane: przedłużenie świeżości skóry głowy (tu muszę się pochwalić, że po roku włosomaniactwa udało mi się przejść na mycie włosów co drugi dzień bez poświęceń i złego samopoczucia, że włosy wyglądają gorzej na drugi dzień, ale o tym wkrótce :)
      Podsumowanie
      Po miesiącu stosowania spodziewam się przede wszystkim zmniejszenia wypadania włosów (chociaż wcale nie jest tak źle), utrzymania przedłużonej świeżości skóry głowy, szybszego wzrostu, mile widziane babyhair :) 
      Ziele rozmarynu będzie miało utrudnione zadanie - tak jak wspominałam na początku zbliża się sesja, a więc stres pewnie odbije się na stanie włosów, które nawiasem mówiąc ostatnio świetnie sobie radzą. 

      Mam nadzieję, że udało mi się uatrakcyjnić nieco tą kuchenną przyprawę ponieważ jak wiele ziół i roślin może zdziałać cuda :)

      piątek, 29 marca 2013

      Jak zielona herbata może wspomóc nasze włosy?

      Korzyści dla zdrowia płynące ze stosowania zielonej herbaty są wciąż w Polsce rozpowszechniane – świadczy o tym rosnąca popularność spożywania zielonej herbaty. Powiązane są z tym właściwości zielonej herbaty – przede wszystkim działanie antyoksydacyjne – walka z wolnymi rodnikami – ale nie tylko ;)


      Stymulacja wzrostu i zatrzymanie wypadania
      Mówi się, że jesteś tym, co jesz/pijesz. Dokładnie taką zależność zaobserwowano podczas picia zielonej herbaty, która dla przykładu ma zapobiegać utracie włosów. Udowodniono, że jeden z najsilniejszych antyoksydantów jaki znajdziemy w zielonej herbacie (EGCG – ang. epigallocatechin gallate) stymuluje wzrost włosów – wcierka z zielonej herbaty mile widziana :)

      Uwaga: Trochę naukowego podejścia – Jakiś czas temu w sieci pojawiło się sporo informacji – powiązań pomiędzy zieloną herbatą, a DHT (hormon, który może powodować utratę włosów). Chodzi wyłącznie o to, że spożywanie zielonej herbaty wpływa na podniesienie poziomu SHBG (globulina, która wiąże hormony płciowe). Zaś wolny testosteron „podróżuje” sobie po naszym układzie krwionośnym i może przekształcać się w niechciany dihydrotestosteron (DHT). Jednakże testosteron połączony z SHBG nie jest zdolny do przekształcania się w DHT. – Kolejny dowód na to, że zielona herbata nam pomaga.

      Przeciwdziałamy łupieżowi
      Zielona herbata może wpływać na zmniejszenie się łuszczenia naskórka przez zatrzymanie lub zredukowanie objawów stanów zapalnych (działanie łagodzące). Dlatego osobom, które mają problemy z łupieżem często zaleca się rozcieńczanie szamponu z zieloną herbatą.
      Mała rada: Ważne, aby szampon, z którym łączymy zieloną herbatę należał do grupy bez SLS, SLES itp. (detergenty mogą wzmagać problemy ze skalpem), wybierajmy także szampony bez parabenów.

      Wzmacniamy korzonki
      Zielona herbata zawiera duże ilości witamin (C, E), a także Pantenol – jak wiemy wszystkie te składniki pływają na włosy (szczególnie witamina E), zmniejszenie przetłuszczania skóry głowy (witamina C), czy jej nawilżenie i wzmicnienie (pantenol). Co więcej dzięki wysokiej zawartości witaminy C zielona herbata wykazuje działanie chroniące przed promieniami UV.

      Walka z wolnymi rodnikami
      Duża koncentracja antyoksydantów w zielonej herbacie (np. Polyphenols ang) pomaga chronić włosy przed szkodliwym działaniem wolnych rodników.

      Podsumowanie
      • Wcierka z zielonej herbaty – zatrzymanie wypadania włosów, stymulacja wzrostu, zmniejszenie przetłuszczania skóry głowy
      • Rozcieńczenie szamponu 3:1 z zieloną herbatą – pozbycie się łupieżu, poprawa stanu skóry głowy, zmniejszenie stanów zapalnych, łagodzenie
      • Płukanka z zielonej herbaty wspomoże przeciwdziałanie szkodliwym promieniom UV i antyoksydacyjne

      O korzystnym działaniu zielonej herbaty piszę ponieważ zamierzam połączyć olejek miętowy z naparem z zielonej herbaty, która, mam nadzieję - wzmocni jego działanie. O efektach będziecie mogły przeczytać już wkrótce :)
      Lubicie zieloną herbatę?

      Podrzucam wam starsze wpisy
      - Mgiełka antyoksydacyjna [tutaj]
      - Olejek miętowy i działanie mięty pieprzowej [tutaj]

      źródła [1] [2] [3] pic[4]


      czwartek, 21 marca 2013

      Kilka słów o kozieradce - czyli jak powstrzymać wypadanie? :)

      Kozieradka stała się ostatnio w blogosferze jednym z najpopularniejszych składników naturalnych stosowanych w celu powstrzymywania wypadania włosów. Wypróbowałam ją i ja... jeżeli chcecie wiedzieć jak się sprawdziła zapraszam do przeczytania posta :)


      Co to jest, ta kozieradka? 
      Kozieradka była znana już w starożytności. Jej łacińska nazwa to Trigonella foenum-graecum, w języku zwyczajowym funkcjonuje jako fenegryka, greckie siano (foenum-graecum), kozioroźnik czy boża trawka. Szczerze mówiąc żadnego z tych słów wcześniej nie słyszałam, dla mnie była ona po prostu Kozieradką.


      Jest to gatunek rośliny zielonej z bobowatych, a przybyła ona do nas ze wschodu - jej 'rodzinne tereny' to Azja, a także Europa Wschodnia.


      Wykorzystanie kozieradki
      • W starożytności prawdopodobnie wykorzystywano oleju z jej nasion do pielęgnacji ciała
      • Pokusiłam się o poszukanie czegoś podobnego (Starożytni wiele razy wpadali na naprawdę dobre pomysły ;)) i proszę - Olejek z kozieradki wraz z licznymi komplementami nad jego działaniem znajdziemy np. tutaj (opis produktu szczerze polecam :) - ja już zastanawiam się nad kupnem)
      • Działa osłaniająco i przeciwzapalnie na błonę śluzową przewodu pokarmowego, stosowana np. przy chorobie wrzodowej
      • Kozieradka wykazuje zbawienne właściwości w leczeniu stanów zapalnych skóry (np. jako tonik - sprawdziłam i polecam spróbować szczególnie tym, które z was nie mają skóry idealnej)
      • Kozieradka w kuchni: Szczególnie popularna w kuchni hinduskiej i tajlandzkiej
      • Dawniej stosowana jako wysoko odżywcza pasza dla bydła 
      • Aktualnie: w formie wcierki do skóry głowy
      Z racji jej pielęgnacyjnych właściwości kozieradkę zawiera wiele kosmetyków roślinnych, np. olejek Himalaya. 

      Jak stosowałam kozieradkę?
      Zewnętrznie - Przez ponad miesiąc - wcieranie w skórę głowy każdego dnia nowego naparu z kozieradki.

      Kozieradka dla mnie
      Babyhair
      Zmniejsza wypadanie włosów
      Koniecznie muszę wypróbować olejek
      Zmniejszone przetłuszczanie skóry głowy
      Jakość = cena (tania jak barszcz)
      Nie wpłynęła na szybkość wzrostu włosa
      ♥ Pachnie Vegetą/Kucharkiem/Curry

      środa, 20 lutego 2013

      Kosmetyki orientalne - źródło wschodniego piękna


      W Polsce znajomość zastosowania olejków, olejów i ziół w pielęgnacji włosów jest dopiero w zalążku. Naturalna pielęgnacja jest wciąż spychana na dalszy plan, nie promuje się jej w mediach – dzieje się tak ze względu (wciąż jeszcze istniejącej) fascynacji zachodem – na Polskim rynku znajdziemy przede wszystkim kosmetyki wielkich zachodnich koncernów. Ich popularność bierze się przede wszystkim z ogromu pracy jak wkładają PR-owcy w tworzenie wizerunku. Tymczasem dziś zapraszam was na małą wycieczkę w świat orientu :) – jakie są sposoby kobiet wchodu na piękne włosy i najpopularniejsze orientalne kosmetyki?

      Olejowanie włosów
      W blogosferze znane i bardzo powszechne. Jak to działa? Olejki mogą mieć działanie nawilżające, uelastyczniające. Odżywiają skórę głowy powodując szybszy wzrost włosa, niwelują wypadanie, a nawet przedwczesne siwienie. Olejki uzupełniają ubytki w łuskach włosowych przez co stosowane mogą być do ochrony włosów (zamiast silikonowego serum) – makadamia, z pestek truskawek, arganowy.
                  
      Olejki orientalne:
      Amla – Olejek tworzony na bazie rośliny z południowych Indii o bardzo intensywnym i charakterystycznym zapachu. Sekret pięknych hinduskich włosów. Stymuluje wzrost włosów, odżywia i pielęgnuje skórę głowy. Włosy po zastosowaniu olejku z Amli (?) nabierają niecodziennego blasku, łuski włosa są domknięte, włosy nawilżone. produkty: [1] [2] [3]

      Bhringraj - odżywia włosy i skórę głowy, wspomaga walkę z wypadaniem, regeneruje, chroni przed promieniami słonecznymi, uelastycznia i nadaje miękkości. Zapobiega rozdwajaniu się końcówek włosów. produkty: [1]

      Heenara Kolejny ziołowy olejek wspomagający odżywianie cebulek, nawilżanie skóry głowy. Nadaje włosom jedwabistą gładkość, hamuje i przeciwdziała wypadaniu. produkty: [1]
      inne: Sesa przeciwłupieżowy [1]
      Farbowanie
      Ajurwejda opiera się przede wszystkim na zastosowaniu w pielęgnacji i leczeniu ziół. Hinduski zarówno myją, jak i pielęgnują swoje piękne i gęste włosy ziołami. Stosowane są mieszanki ziół z henną, które w odpowiedni sposób barwią włosy.
      Henna do włosów - Heenara - nadaje włosom rudawo-miedziany odcień.  produkty: [1]
      Henna do włosów - Kapi Tone - Przyciemnia kolor włosów, hamuje wypadanie, odżywia skórę głowy [1]
      Puder barwiący - Mehandi - Na bazie naturalnej henny, służy do barwienia nie tylko włosów, ale także paznokci [1]
      Henna do włosów - Indygo - Nadaje ciemnym włosom kolor głębokiej, chłodnej czerni. Otrzymuje się go z indygowca barwierskiego występującego w indiach [1]

      Mycie włosów
      Shikakai - pozyskiwany z łuskanych orzechów. Środek silnie oczyszczający, może wysuszać dlatego w przypadku stosowania jako odżywka należy łączyć z olejkami. Pomaga w leczeniu łupieżu i chorób skóry głowy. Mycie włosów na bazie Skikakai - produkty: [1] [2]

      Odżywianie
      Brahmi - wzmacnia cebulki, powstrzymuje siwienie i wypadanie. Stosowany w leczeniu problemów ze skórą, np. egzem i łuszczyc.  produkty: [1]
      inne: Odżywka Shikakai, miodem i jojoba [2]; Sesa - serum wzmacniające [3]


      Jesteście fankami orientalnych kosmetyków? Macie swoje ulubione?
      Szczerze się przyznam, że stosowałam jedynie bezbarwną hennę (tutaj) i odlewkę olejku khadi wzmacniającego - orientalne kosmetyki to coś co wciąż jeszcze przede mną.


      źródła zdjęć: [1] [2] [3] [4] [5] [6]

      piątek, 8 lutego 2013

      Ziołowe randevu - czyli moje małe zbiory pod lupą :)


      Zioła i rośliny to jedne z tych produktów, których w naturalnej pielęgnacji zabraknąć nie może. 
      Dostarczają mikroelementów zarówno od wewnątrz jak i od zewnątrz - służą mi do wcierania, tworzenia płukanek, mgiełek do skóry głowy i jako dodatki do szamponu (jeśli jest zbyt gęsty to rozcieńczam szampon z ziółkami właśnie - włosy zachowują wtedy dłużej świeżość).

      Zapraszam was dzisiaj na 
      ziołowe randevu
      czyli o tym, co mam w mojej ziołowej apteczce i dlaczego się tam znalazło. 

      Korzeń łopianu
      stosowany przy leczeniu grzybicy skóry, nadaje się do przemywania cery, szczególnie tej tłustej, zmniejsza stany zapalne przez co zbawiennie działa na trądzik. Jako napar stosowany do płukania włosów zmniejsza przetłuszczanie się skóry głowy.
      dla mnie: najważniejsze dla mnie jest to, że wzmacnia cebulki, zmniejsza przetłuszczanie, wysusza krostki, przeciwdziała wypadaniu

      Nasiona kozieradki
      Osławiona ostatnio na blogach kozieradka - wstrzymuje wypadanie, nadaje się do wcierania w skórę głowy
      dla mnie: zmniejsza przetłuszczanie, unosi włosy u nasady, wzmacnia, zmniejsza wypadanie włosów, nienawidzę jej zapachu - pachnie dokładnie jak vegeta i na nieszczęście zapach się utrzymuje na włosach mimo, że wcieram ją wyłącznie w skórę głowy

      Korzeń lukrecji
      Wykazuje działanie przeciwzapalne, wcierana w skórę głowy przyspiesza wzrost włosa, w formie płukanki nawilża włosy, ma bardzo słodki smak
      dla mnie: nie próbowałam jej pić ze względu na zażywanie tabletek antykoncepcyjnych (nie jest wskazana), ale nie oparłam się spróbować małego listka - faktycznie jest bardzo słodka, może spokojnie służyć zamiast cukru; jako płukanka do włosów robi włosy takie "fajne" - godna wypróbowania :)

      Ziele bylicy bożego drzewka
      Można dodawać do kąpieli. Ma działanie odkażające, przeciwzapalne, hamuje rozwój bakterii i poprawia krążenie krwi w skórze.
      dla mnie: dopiero się z nią zaprzyjaźniam, znalazła się w moich zbiorach ze względu na  ten wpis u Eve, cenię ją za właściwości: wzmacnienia cebulek, zmniejszanie przetłuszczania, hamowanie rozwój bakterii, no i najważniejsze przeciwdziałanie wypadaniu, dzięki poprawieniu krążenia krwi powinna sprawdzić się w przypadku przyspieszenia porostu


      Skrzyp polny
      Warto stosować w płukankach do włosów, a także do przemywania tłustej cery. Zamyka pory, ujędrnia skórę, oczyszcza. Zawiera w sobie cenną siarkę – o skrzypie polnym możecie przeczytać już tutaj.
      dla mnie: do picia (skrzypokrzywa); wzmacnia włosy; zapobiega wypadaniu, cenię wysoką zawartość krzemionki, o skrzypie oraz pokrzywie powstał oddzielny wpis (tutaj)

      Jestem bardzo ciekawa czy wy także cenicie ziółka w swojej diecie oraz pielęgnacji włosów i cery?

      wtorek, 13 listopada 2012

      Olejek łopianowy na długość :)

      Pamiętacie olejek łopianowy ze skrzypem polnym z październikowych zakupów? Pozostał on nie otwarty aż do ostatniego weekendu! Do wypróbowania olejku zachęciła mnie Słodki Miód podczas krótkiej wymiany zdań na profilu facebooka :* (dziękuję!:D Powinnaś to opatentować, ja nawet nie pomyślałam, żeby olejek łopianowy stosować na długość:D


      Łopian (jak zresztą możemy przeczytać na etykiecie olejku) znany jest przede wszystkim ze swoich wzmacniających cebulki włosów właściwości. Ma więc hamować wypadanie - tym samym wychodzimy z założenia, że głównie nada się na skalp, zwłaszcza do wykonania delikatnego masażu skóry głowy. Co stanie się jeżeli nałożymy go na długość włosów?
      Przede wszystkim bałam się, że olejek łopianowy pójdzie w ślady innych ziołowych/roślinnych olejków i przy częstym stosowaniu będzie wysuszać włosy. Korzeń łopianu zawiera wiele cennych dla naszych włosów substancji (witaminy, siarkę, garbniki, a także proteiny). Tu warto wspomnieć, że myśl o przesuszeniu mogła być jak najbardziej poprawna - tu kojarzyć można z prze proteinowaniem. :)
      Tak czy siak w myśl za radą jaką dała mi Słodki Miód postanowiłam wypróbować olejek łopianowy na długość :)!


      Jak używałam?
      Na delikatnie zmoczone włosy nałożyłam ok 1 łyżkę olejku, wszystko zwinęłam w kłębuszek na czubku głowy grubą frotką i tak położyłam się spać. Rano umyłam włosy jak zwykle szamponem Baikal Herbals (różowy), a na kilka minut nałożyłam maskę Lactimilk, której recenzje możecie przeczytać tutaj. Spłukałam zimną wodą, odsączyłam włosy i pozostawiłam do naturalnego wyschnięcia

      Jakie były tego rezultaty?
      Włosy były bardzo błyszczące, jakby grubsze i świetnie się układały! Jak wiadomo pogoda aktualnie nie jest specjalnie łaskawa, a pomimo wilgoci włosy ani razu się nie "spuszyły". Można powiedzieć, że odzyskały mięsistość z poprzedniego miesiąca, znów nabrały blasku. Dodatkowo włosy na drugi dzień nie były tłuste, wyglądały bardzo świeżo, spięłam je więc w wysokiego koczka i tak powędrowałam na uczelnię :). Dla mnie olejek łopianowy stosowany na długość był równie dobry jak rycyna, która przy takiej wilgotności powietrza jest ratunkiem dla moich włosów jeśli chodzi o zatrzymanie wody wewnątrz czupryny!

      Podsumowanie
      Uważam, że jeśli tylko macie dostęp do olejków GP, bądź jakichkolwiek innych ol. łopianowych metodę warto wypróbować - sprawdza się to zarówno na włosach niskoporowatych (Słodki Miód) jak i wysokoporowatych (moje :D).
      Niestety nie posiadam żadnych zdjęć z tego bardzo zadowalającego efektu olejku łopianowego, być może w niedługim czasie uda mi się coś pstryknąć ;)

      Próbowałyście?
      Pozdrawiam :*

      niedziela, 7 października 2012

      Zioła i Rośliny barwiące włosy - jak uzyskać wymarzony odcień naturalnymi sposobami?

      Stosowanie ziół może znacząco wpłynąć na kondycję naszych włosów. Suszone rośliny są dobrym sposobem na zmniejszenie przetłuszczania się skóry głowy, co więcej niektóre z nich wykazują działanie bakteriobójcze, ściągające, nawilżające czy łagodzące. Dostarczają naszym włosom substancji odżywczych.
      Dziś będzie słów kilka o ziołach barwiących włosy z podziałem na odcienie ciemne i płukanki dla blondynek.


      Ziół przyciemniających włosy jest najwięcej, a więc ciemnowłose mają dużo większe pole do wyboru jeżeli chodzi o wzmocnienie ich koloru. Aby przyciemnić włosy można stosować płukanki z:


      Przyciemnianie
      • Szałwii
      • Łupiny niedojrzałego orzecha włoskiego
      • Czarnej Herbaty
      • Kawy
      • Goździków
      • Liści poziomki
      • Liści indygowca
      • Rozmarynu
      • Tymianku
      • Kory dębu
      • Korę kruszyny
      • Cynamonu – mysim włosom może nadać brązowego odcienia :)
      Ogniste odcienie:
      • hibiskus
      • szafran
      Płukanki dla blondynek:
      • Rumianek
      • Cebula – nadaje złocisty odcień (nawet ciemnym włosom!)
      • Kwiaty lipy
      Płukanki dla blondynek mają za zadanie delikatnie wzmocnić złote refleksy. Lipa dodatkowo nawilża włosy i skórę głowy, rumianek działa łagodząco, bakteriobójczo.

      Ziołowe preparaty barwiące
      Przykładem takiego produktu jest Henna czy też Basma – produkty stosowane są od wielu lat, głównie w krajach Azji i północnej Afryki. Aktualnie możemy zakupić hennę w wielu odcieniach – od wzmacniającej kolor blond (Cassia/”bezbarwna henna”), przez rudości, aż po czarne odcienie.

      Uwaga!
      Pamiętajmy aby nigdy nie łączyć barwienia ziołami z stosowaniem drogeryjnych farb. Jeżeli będziemy stosować płukanki lub hennę na wcześniej malowane włosy – w najlepszym wypadku okażą się one nie skuteczne. Zastosowanie zaś farby chemicznej na hennę zaowocuje zielenią. Dlatego najlepiej odczekać kilka miesięcy i nie farbować :)

      piątek, 28 września 2012

      Nadmierna praca gruczołów łojowych- przetłuszczanie się skóry głowy, a układ nerwowy, pielęgnacja i gospodarka hormonalna


      Od dłuższego czasu zmagałam się z szybko przetłuszczającą się skórą głowy – już na początku warto podkreślić, że przetłuszcza się skóra głowy, a nie włosy. To dlatego osoby, ze skłonnościami to szybkiej utraty świeżości często szukają ratunku wśród kosmetyków dla „włosów tłustych u nasady, suchych na końcach”. Tymczasem przetłuszczanie, tak jak wiele innych dolegliwości, należy leczyć od poznania przyczyny, a może ich być wiele.

      Przyczyny

      Dieta
      Możemy mieć pewność, że wysokotłuszczowa dieta zaprocentuje wzmożoną pracą gruczołów. Zarówno przy łojotokowym zapaleniu skóry głowy jak i przy zwykłym szybkim przetłuszczaniu się warto unikać ostrych przypraw, sporej ilości cukru. Nadmiar cukru w organizmie spowoduje wzrost produkcji tłuszczu, co prowadzić może do rozchwiania równowagi hormonalnej – tym samym problemów skórnych. Włosy i skóra nie lubią nadmiernego spożycia alkoholu oraz papierosów.
      Unikamy: pełnotłustych posiłków, cukrów (warto zwykły biały cukier zastąpić brązowym lub roślinnym np. Stewia), alkoholu, papierosów

      Hormony
      Jest to sprawa oczywista, że głównym powodem nadmiernej pracy gruczołów mogą być zaburzenia hormonalne. Wydzielanie sebum stymulowane jest przez dihydrotestosteron (DHT) – odpowiedzialny również za łysienie. To dlatego przy okazji problemów łojotokowych możemy zauważyć zwiększone wypadanie włosów. Pracę gruczołów łojowych stymulują także homony kory nadnerczy – w największych ilościach wydzielane są podczas napięcia nerwowego. Problemy hormonalne zaczynają być dolegliwością cywilizacyjną. Warto się przebadać.
      Ważne: Przy wzmożonym przetłuszczaniu się skóry głowy możliwe jest obluzowanie cebulek i wypadanie włosów.

      Układ nerwowy (na podstawie "Gdy masz problemy ze skórą” Fritz Gschnait i Wolfgang Exel)
      Skóra człowieka jest unerwiona – to wie każdy – nie każdy jednak zdaje sobie sprawę, że układ nerwowy jest ściśle połączony ze wzmaganiem wydzielania łoju. 


      Układ nerwowy dzielimy na dwie części – zależny i niezależny od woli człowieka. Ukł. nerwowy niezależny dzielimy na współczulny i przywspółczulny. Układ współczulny jest szczególnie pobudzony w czasie stresu. To on nasila pracę gruczołów łojowych i potnych (dlatego min pocą nam się ręce przed egzaminami:D). Powiedzenie „złość piękności szkodzi” jest całkiem na miejscu… bo czy nie jest tak, że podczas wzmożonego stresu na naszej skórze pojawiają się bolące krosty i zaczerwienienia?
      Unikamy: stresów

      Pielęgnacja

      Unikamy:

      • mycia włosów w gorącej wodzie(podrażnienie gruczołów łojowych, rozszerzenie por(?) skórnych)
      • suszenia gorącym nawiewem (podrażnienie gruczołów łojowych, rozszerzenie por(?) skórnych)
      • silnych detergentów w szamponach - chociaż moja skóra głowy dużo szybciej przetłuszcza się po delikatnych płynach do mycia włosów, najlepsze efekty apropo zmniejszenia pracy gruczołów łojowych osiągnełam przy stosowaniu szamponu Joanna Czarna Rzepa
      • częstego, intensywnego masażu skóry głowy
      • gromadzenia się sebum (włosy należy myć tak często jak tego wymagają)
      • oblepiaczy nakładanych przy skórze głowy

      Jak walczyć z przetłuszczaniem?

      Kiedy już określiliśmy przyczynę warto wiedzieć, co pomoże nam w walce z przetłuszczaniem w określonych przypadkach i ogólnie.
      Ja określiłam moje problemy z przetłuszczaniem jako czysto zewnętrzne – poza ostrymi potrawami, nie znalazłam żadnych wewnętrznych przyczyn, które wskazywałyby na wzmożoną pracę gruczołów.  Za to uwielbiam gorące kąpiele, w tym mycie włosów w zbyt ciepłej wodzie oraz intensywny masaż skóry głowy przy okazji czesania oraz stosowania wcierek. Podstawą do określenia mojego problemu z przetłuszczaniem jako problemu zewnętrznego jest także to, że nie mam problemów w nadmierną pracą gruczołów łojowych w innych partiach ciała - na twarzy mam skórę wybitnie suchą i wrażliwą. 

      Są takie rośliny, które przy walce z łojotokiem (i trądzikiem zarazem) będą pomocne – będą to płukanki z piwa, rumianku, bylicy bożego drzewka, łopianu.

      Spis ziół, z których można tworzyć płukanki, napary, toniki do skalpu itp. wraz z krótkim opisem działania znajdziecie od dzisiaj w zakładce w lewym pasku bocznym. :)


      Alkohol w kosmetykach

      Alcohol denat. znajdziemy w prawie każdej wcierce – także tych przeznaczonych do walki z przetłuszczaniem się skóry głowy (np. Seboravit, Joanna Rzepa). Dzięki niemu poprawiamy ukrwienie skóry głowy, a więc substancje odżywcze i minerały są lepiej wchłaniane przez nasze cebulki. Czy jednak jest dobrym rozwiązaniem w przypadku przetłuszczającej się skóry głowy?

      Gdy skórę głowy pokrywa sebum łatwiej rozmnażają się drobnoustroje, bakterie i grzyby (np. grzyby Pityrosporum ovale- w nadmiarze powodują jeszcze szybsze złuszczanie się naskórka, w konsekwencji łupież tłusty) W przypadku mikrobów alkohol na pewno będzie pomocny - ma działanie tonizujące i ściągające, utrudnia rozwój mikroorganizmów. W przypadku przetłuszczającej się skóry głowy należy stosować go jednak bardzo ostrożnie. Może zarówno pomóc jak i zaszkodzić (przy okazji poprawy ukrwienia skóry głowy może pobudzić gruczoły do większej pracy)

      Glinka

      Jeżeli nie chcemy stosować wcierek bazujących na alkoholu dobrym rozwiązaniem będzie glinka. Glinki dostarczają wielu soli mineralnych, mikroelementów, witamin, które absorbują zanieczyszczenia z powierzchni skóry. Dodatkowo zwężają pory dzięki czemu praca gruczołów łojowych będzie mniej nasilona.  
      Maseczka z glinki
      Mamy do wyboru glinki, o różnej intensywności działania i różnej zawartości mikroelementów– białą, zieloną, czerwoną. Moja skóra, z racji wrażliwości najbardziej polubiła się z białą glinką, więc to ją zamierzam stosować na skalp. :)

      Gotowe preparaty
      Jeżeli nie chcemy stosować glinki solo, lub nie mamy do niej dostępu możemy sięgnąć po maski do skóry głowy i włosów.

      Linki:

      • Artykuł na temat prawd i mitów dotyczących przetłuszczania się skóry głowy (KLIK


      Walkę z nadmiernym przetłuszczaniem skóry głowy czas zacząć!:)



      Nie zgadzam się na kopiowanie tekstów i zdjęć mojego autorstwa bez mojej zgody lub podania źródła.
      Treści publikowane na moim blogu podlegają ochronie przez prawo autorskie. Przeglądając tą stronę akceptujesz korzystanie z plików cookie.