Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Seria: Odkrycia kosmetyczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Seria: Odkrycia kosmetyczne. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 września 2014

Odkrycia kosmetyczne (2) - Znów bio, tym razem Dr BIO - dwie zachęcające bomby emolientowe

Cześć dziewczyny!
Nie wiem czy pamiętacie - ostatni wpis o odkryciach kosmetycznych prezentował trzy niemieckie szampony Neobio, które sprawdziły się u mnie fenomenalnie - świetnie się pieniły, były wydajne, przyjemnie pachniały i miały naprawdę dobre składy [recenzja szamponu bambusowego]. 

Dla odmiany dziś będzie o maskach, kolejnej serii producenta Pierwoje Reshenie. Z wielkim zaskoczeniem zauważam, że nie ma tutaj tak częstego Aqua with infusions of i od razu zamawiam.

 
Dostępność i cena: Głównie dostępne przez internet
Ecodrogeria:  [maska na noc] [maska regeneracyjna] 19zł
Bioarp: [maska na noc] [maska regeneracyjna] 20zł
Lawendowa szafa: [maska na noc] [maska regeneracyjna] 20zł

Składy: 
One są naprawdę bajkowe, każda z masek ma swoje cztery olejki, przy czym za główny w wersji brązowej uchodzi makadamia, a w pomarańczowej arganowy. To główna przyczyna dla której zdecydowałam się na wersję na noc, po prostu z makadamią lubię się lepiej. 
Oleje nie występują po żadnym woda z ekstraktami, ale legalnie, w rządku jak na zawołanie zaraz po wodzie, co może powodować, że konsystencja masek będzie dość wodnista. 
Poza tym po jednym ekstrakcie, w wersji na noc ekstrakt z dzikiej mięty, w pomarańczowej z drzewa balsamowego.

Maski nie zawierają silikonów, PEGÓW ani parafiny, co także się chwali. Mam wrażenie, że po tak dużej ilości emolientów silikonów potrzebować już nie będziemy. 
Pełne składy: [maska na noc] [maska regeneracyjna]

Producent: W przypadku maski brązowej producent zaleca przetrzymanie jej przez całą noc pod czepkiem lub ręcznikiem, w przypadku regenerującej spłukać po 2-3 minutach. 


Poza maskami seria Dr BIO ma w swoim zapasie jeszcze szampony, kremy do włosów i twarzy, balsamy i ich też jestem bardzo ciekawa, ale na razie zatrzymuję się tutaj i z zaciekawieniem pytam Was czy widziałyście je wcześniej?





niedziela, 11 maja 2014

Odkrycia kosmetyczne (1) - Neobio, czyli trzy niemieckie szampony

Zapraszam Was dzisiaj na nową serię postów (O.K) , już z założenia dość nieregularną, bo publikowaną "kiedy coś wpadnie mi w oko" :) - i całe szczęście, bo ostatnio z regularnością u mnie kiepsko, a i przypuszczam, że do lipca się nie poprawi.

Moim ostatnim odkryciem są niemieckie szampony Neobio - już czekam na przesyłkę z jednym z trzech z serii, którą w całej okazałości możecie zobaczyć niżej.
Dostępność i cena: Szampony głównie dostępne przez internet w cenie ok. 16zł/250ml, [1] [2] [3]

Składy: Składy wszystkich szamponów są bardzo podobne - krótkie i dość przyjazne (jeśli nie jesteśmy uczuleni na Betainę). Zapach znajduje się w każdym przypadku jako trzeci od końca, co dość dobrze wróży. W przypadku szamponu odbudowującego oraz nadającego połysk jedna z substancji "tytułowych" znajduje się zaraz po substancjach czynnych, których wszystkie szampony zawierają trzy - Sodium Coco-Sulfate, Lauryl Glucoside, Coco-Glucoside - prawdopodobnie będą więc dość dobrze oczyszczać. Pozostałe ekstrakty i/lub olejki także nie uciekają zbyt daleko. W każdym z trzech wymienionych szamponów występuje Inulina - jest to naturalny kondycjoner i substancja zwiększająca objętość otrzymywana z cykorii lub buraka.

Certyfikaty: Produkty są certyfikowane, stworzone bez udziału zwierząt, odpowiednie dla vegan, nie zawierają substancji mogących zawierać gluten.





Nie zgadzam się na kopiowanie tekstów i zdjęć mojego autorstwa bez mojej zgody lub podania źródła.
Treści publikowane na moim blogu podlegają ochronie przez prawo autorskie. Przeglądając tą stronę akceptujesz korzystanie z plików cookie.