czwartek, 7 marca 2013

Aktualizacja włosów - marzec :)


Dziś udałam się do fryzjera na podcięcie końcówek :) dzięki temu włosy odzyskały świeżość i znów są w pełni zdrowe - a podcięto je o dokładnie 3 cm. Czas na aktualizację!

Luty był dla mnie dobrym miesiącem, włosom podoba się także powrót do cieplejszych, 
iście wiosennych dni ;) Dawno nie robiłam podsumowania o tym czego używam więc dziś chciałam się z wami podzielić wrażeniami...

Produkty lutego
Szampony
  • Natura Siberica (ten) - jeden z moich ulubieńców, nadal!:) myje włosy bardzo dokładnie choć delikatnie, nie wysusza ich. Włosy są po nim miękkie, sypkie i ładnie pachną. :)
  • Szampon Agafii (ten) - do włosów wypadających - zawiera wiele fajnych składników aktywnych (olejek z łopianu, wyciąg z kory dębu, szałwię, babkę zwyczajną i wiele innych) nie wpłynął jednak raczej na zmniejszenie wypadania - fajnie pachnie, nie wysusza jak niektóre szampony ziołowe, ale nie jest już taki delikatny jak NS ;)
  • Joanna Czarna Rzepa - wzmacniająca - fioletowa - poczciwy oczyszczacz, ale wolę chyba barwę, zresztą jest sporo tańsza :)


Odżywki i maski
  • Biovax - keratyna i jedwab - Recenzję możecie przeczytać na blogu - ostatnio coś przejadła się moim włosom i strasznie je wysusza (nadmiar protein), chociaż tymczasowo wiele rzeczy to robi. Muszę znów na chwilę odpuścić silikony. 
  • Lactimilk na mlecznej serwatce (tutaj) - nareszcie wydankowana!:) Bardzo długo czekała na swoje ostatnie chwile
  • Odżywka bananowa The Body Shop - początkowo się nienawidziłyśmy, aż wreszcie przyszła i na nią kolej - pod koniec miesiąca był to mój ulubiony produkt, szkoda, że już się skończył :)
  • Bingo spa ze spiruliną i keratyną - ta maska dowodzi, że moje włosy faktycznie kochają spirulinę! Na pewno kupię kolejne opakowanie, ale czekam aż troszeczkę rozluzuje się na mojej półce - maski z bingo są takie ogromne! Zajmują zbyt dużo miejsca :D
  • Kallos latte - tego produktu, chyba nie trzeba nikomu przedstawiać - maska z proteinami mleka jest jedną z moich ulubionych kiedy włosy potrzebują odpowiedniego odżywienia


Olejki
  • Nafta zaliczyłam ją do olejków, bo stosuję zamiennie z olejami lub w parze z olejkiem rycynowym :) – produkt, który jest ze mną od kilku lat, chyba tak już zostanie :)
  • Olejek musztardowy - recenzja tego olejku zrobiła karierę - w miesiącu jej opublikowania była najczęściej oglądanym przez was wpisem ;) W tym miesiącu stosowałam go zarówno na długość jak i skórę głowy (choć tylko 3 razy)
  • Jak zawsze: Rycyna, Argan na końcówki i Makadamia - podobnie
Wcierki
  • kozieradka - Jak wiele z was i ja uczestniczyłam w akcji wcierania Anwen. Nie zauważyłam jednak bardzo spektakularnych efektów we wzroście ;) Kozieradka świetnie podziałała jednak na zmniejszenie przetłuszczania skóry głowy, także na wypadanie. Nie jest to produkt dla wrażliwych nosów ;) - dla mnie pachnie dokładnie jak vegeta, którą czuję nawet na drugi dzień po myciu.
dodatkowo: płukanki z lukrecji, dwa razy maseczka z jaja, aloes w maskach

od środka
  • Calcium Panthotenicum - po raz kolejny stwierdzam, że tabletki w żaden sposób nie wpływają na wzrost moich włosów, które już z natury rosną bardzo szybko. Największy plus ze stosowania CP to niesamowite wzmocnienie paznokci ;) - powiem wam o nim kilka słów po skończeniu kuracji. 



Jak Wam minął luty? :)

25 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy myślisz, że olej musztardowy zmieni kolor moich rozjaśnianych blond włosów?? Chciałabym go wypróbować ale boję się zmiany koloru...:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. raczej nie :) kiedyś o tym czytałam, że ma takie właściwości, ale ja nie zauważyłam by jakkolwiek wpływał na kolor.

      Usuń
  3. U mnie też CP nie działa a kozieradka również zmniejsza przetłuszczanie- przez co wypadanie i tyle;)
    Żeby moje tak szybko rosły;D
    Piękny warkoczyk:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę wypróbować tą kozieradkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz bardzo ładny kolor. Też kiedys miałam naturalnie taki. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:) dużo osób mi to mówi przez co wciąż odkładam farbowanie:D:D

      Usuń
  6. Uwielbiam Twoje włosy :) :* i przewiduję, że masz ładną bluzeczkę, :D nie dość , że miała to jeszcze z zameczkiem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana to jest sukienka:D w poziome 3 pasy :D pierwszy jest kremowy, drugi bordowy, trzeci czarny :D (reserved;D)

      Usuń
  7. Nie farbuj włosów, są śliczne, mam podobny kolor i fryzjerka zabroniła mi farbować. :D W dodatku twoje wyglądają na mega zdrowe. :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Też potwierdzam - masz bardzo ładny kolor, szkoda go zniszczyć. Ja też właśnie próbuję wrócić do naturalnego blondu który tam gdzieś tkwi jeszcze pod warstwą farby, dzielnie zapuszczam odrost:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to trzymam kciuki żeby się udało - wiem co to znaczy zapuszczać kolor

      Usuń
  9. nooo sporo tych produktów było w lutym :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jaaakie cuda:))) Wydaje mi się, że masz śliczną bluzkę:P

    OdpowiedzUsuń
  11. chyba skuszę się na olej musztardowy:)

    OdpowiedzUsuń
  12. ale pięknie błyszczą! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jej jakie masz piękne włosy , chciałabym mieć taką błyszczącą niemal taflę jak Ty ;p Hmm gdzie kupiłaś kozieradkę ? Też chciałabym jej spróbować ale niestety nie wiem nawet gdzie można ją dostać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. doz.pl :) kupuję tam wszystkie ziółka i odbieram w aptece

      Usuń
  14. Twoje włosy są w pięknym stanie, ta wcierka mnie przeraża zapach vegety przez kilka dni?


    piękna sukienka!

    OdpowiedzUsuń
  15. u mnie niestety CP nie sprawdziło się w ogóle. Masz bardzo ładne, zadbane włosy:)

    OdpowiedzUsuń
  16. haha jak widać Włosomaniaczki mają ze sobą wiele wspólnego:D

    ps. masz bardzo fajny kolor, taki ciepły:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Piekne końcówki!
    Mi cp pomógł na porost włosów i paznokci, ale w kwestii poprawienia stanu paznokci niewiele zdziałał:(

    OdpowiedzUsuń




Nie zgadzam się na kopiowanie tekstów i zdjęć mojego autorstwa bez mojej zgody lub podania źródła.
Treści publikowane na moim blogu podlegają ochronie przez prawo autorskie. Przeglądając tą stronę akceptujesz korzystanie z plików cookie.