W ciągu całego roku moim ulubionym miesiącem od zawsze był maj. Z racji, że tegoroczny okazał się być naprawdę pracowitym i nie miałam zbyt wiele czasu na aktualizację bloga postanawiam podzielić się z Wami zdjęciami w ramach "zadość uczynienia" :)
Tegoroczną majówkę spędziłam aktywnie z moim T. spacerując po naszych polskich górach :) Naprawdę spontaniczny pomysł wyjazdu udało nam się zrealizować dzięki świetnej ofercie na booking.com. Mieszkaliśmy jakieś 250m od Krupówek z widokiem na Giewont za naprawdę bardzo przystępną cenę - właściwie to nie wiem dlaczego do tej pory nie korzystałam z tego typu wyszukiwarek :)
(1) Siklawica (2) Hotelowe minikosmetyki :) (3) Na czarnym szlaku dzień 1.
Po powrocie do domu czekał na mnie stęskniony Baltazar :) i sprzątanie, podczas którego znalazłam aż 12 pomadek pielęgnacyjnych do ust!! - wcale nie mam obsesji :D (zdjęcie zrobione w połowie sprzątania, bo nie spodziewałam się wtedy, że może być tego jeszcze więcej!) Czekała na mnie także paczka z szamponem Neobio, o którym Wam pisałam i balsamem z nowej serii Planeta Organica z minerałami z morza martwego.
W zabieganym maju potrzebowałam szybkich przepisów na obiad, a oto jeden z nich ;) Ryż z jajkiem, kurczakiem i warzywami za 3,50zł według przpisu Piotrka Kocham gotować - pycha!:)
(!) Ryż z kurczakiem za 3,5zł (2) Majowe nowości (3) Baltazar (4) Zbiór pielęgnacyjnych balsamów

Maj upłynął mi pod znakiem pielęgnacji twarzy Acne-dermem (podobnie zresztą jak marzec i kwiecień), mam nadzieję, że już wkrótce będę mogła Wam powiedzieć o efektach stosowania :)
Moje zdjęcie znalazło się tutaj ze względu na próbę aktualizacji grzywki, której na szczęście już nie mam!:) Włosy obcięłam końcem kwietnia o ok. 10cm i nie żałuję!:)
(!) Majowe kwiaty (2) Selfie, a miała być aktualizacja włosów ;) (3) Acne-derm
Nieodłącznym elementem maja jest bez, który uwielbiam tak samo jak konwalie :)
W tym miesiącu obchodziłam także moje 22 urodziny - doprawdy nie mogę w to uwierzyć! - z tej okazji dostałam najpiękniejszy i wymarzony prezent - swoją pierwszą dziką torbę od Dziki Józef :)
Ostatnią majową przyjemnością było skorzystanie z rossmanowej promocji na lakiery - tu mój ulubiony kolor w wydaniu Sally Hansen 639 za połowę ceny!:)
(1) Sally Hansen 639 (2) Bez (3) Dzika torba
Teraz tylko sesja i mam nadzieję wrócić z regularnością wpisów i odpowiadaniem na maile :)
A jak Wam minął maj?:)
gdybym pozbierała balsamy do ust ze wszystkich kieszeni i torebek, zapewne ilość byłaby podobna :)))
OdpowiedzUsuńPowodzenia na egzaminach :)
12 pomadek pielęgnacyjnych, całkiem sporo ;) Do tego bardzo sprytne, że się tak pochowały. Piękny kolor lakieru, ja nie wiem dlaczego w żadnym Rossmannie nie mogę znaleźć szafy Sally Hansen :(
OdpowiedzUsuńBo nie we wszystkich są, ja mój zdobyłam w Galerii Katowickiej.
Usuńja mam bez na ogródku także gdy tylko zakwitnie jest w każdym pomieszczeniu w domu ;)
OdpowiedzUsuńZazdroszczę! *,*
Usuńczekam na recenzję Acne-derm ;)
OdpowiedzUsuńpiękna przyroda, super zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńPrzepiękny odcień lakieru ! :)
OdpowiedzUsuńJa z moim B. pojedziemy może w góry pod koniec wakacji w tym roku, daaaawno nie byłam w górach xD
OdpowiedzUsuńwidzę wycieczka po lesie, też ostatnio łaziłam po leśnych zakamarkach i uciekałam przed wielkimi mrówkami :D
OdpowiedzUsuńNas na majówce jeszcze nie zastały, ale faktycznie teraz owadów z dnia na dzień więcej ;)
UsuńŚwietne zdjęcia :-) Bardzo jestem ciekawa jak sprawdzi się ten balsam do włosów z nowej serii.. :-)
OdpowiedzUsuńCarmex i bebe znam uzywalam, lakier od SH piekny i bez ach zdecydowanie to były zdjecia z maja
OdpowiedzUsuńładne zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńZdradziłaś Parfois!
OdpowiedzUsuńPrawda:D Ale ta torba nie ma sobie równych ;)
UsuńCzuję się przekonana do zakupu.
UsuńCzekam na opisanie efektów stosowania Acne-Derm, bo sama ostatnio mam problemy z cerą.
OdpowiedzUsuńMaj w górach...Musiało być cudownie :)
OdpowiedzUsuń:*
UsuńGóry <3 Zazdroszczę!
OdpowiedzUsuńTeż mam Liliputz'a. Trochę babol walnęłam bo nie doczytałam że pełna brokatu a docelowo chciałam nią smarować usta chłopcu.
OdpowiedzUsuńprzyjemne zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńHej, który masz format Józefa? i sztywną czy wiotką? Zastanawiam się i nie mogę się zdecydować :( Pozdrawiam, Magda
OdpowiedzUsuńSztywną, otwartą, średnią :) bałabym się, że z tej "wiotkiej" mogłoby mi coś wypaść :D
Usuńuwielbiam takie mixy :) bezik tez lubię :D a torebka wydaje się trafiać w moje gusta :)
OdpowiedzUsuńMnie Acne-derm nie służy. Robiłam dwa podejścia i za każdym razem stan moja buzia jest w opłakanym stanie, mam po nim straszny wysyp krostek.
OdpowiedzUsuńTeż tegoroczną majówkę spędziłam w naszych górach! :) A odnośnie booking to naprawdę warto tam rezerwować hotele, łatwo znaleźć miejsca po najniższych cenach :)
OdpowiedzUsuńU mnie maj minął w oka mgnieniu co było głównie spowodowane nauką do egzaminów i zamieszaniem w pracy :)
OdpowiedzUsuńJa dwa lata temu spontanicznie wyjechałam w góry z koleżanką z liceum, to był super tydzień, z którego mam naprawdę nieziemskie wspomnienia :) pojechałyśmy odstresować się po maturze i naprawdę nam się udało- nic nie działa lepiej na stres jak zmęczenie fizyczne (od tamtej pory trzymam się tej zasady i jak na razie świetnie się u mnie sprawdza) ;)
Kurczę fanstyczny kolor tego lakieru, ale one nie są najtanszę, a polecasz lakiery Bell? Probowałaś ich kiedyś? Ja osttanio kupiłam sobie takie ktore przepuszczają powietrze, czy jakoś tak i w sumie jestem bardzo zadowolona :) A ty co myslisz o tych "oddychajacych lakierach" ? :) :)
OdpowiedzUsuńLakiery Sally Hansen faktycznie nie są najtańsze, ale można czaić się na promocje ;) Jeśli chodzi o kolor to niemal identyczny ma JOKO 118 (do kupienia w mniejszych drogeriach, za ok 7zł). Nie miałam lakieru oddychającego bell dlatego nie mogę nic o nim powiedzieć :)
Usuń